Starożytne wody i niebiańskie burze: tradycyjne zwierzęce bajki

Ludzie i żółw morski

Fale oceanu zalewały ląd raz po raz.

Ludzie byli zrozpaczeni.

„Sadźcie palmy”, doradził im Żółw Morski. „Korzenie utrzymają piasek i powstrzymają fale. Wasze wioski będą bezpieczne!”

Ludzie zasadzili drzewa i Żółw Morski miał rację: ich wioski były bezpieczne od fal oceanu.

Ale czy ludzie są wdzięczni? Nie, nie są. Wykopują żółwie jaja z piasku i je zjadają. Łowią żółwie w morzu i je zjadają.

Spójrzcie tylko: schwytane żółwie machają płetwami o pierś, jakby chciały powiedzieć: „Jesteście nam winni wdzięczność! Nie to! Nie to!”

Babcia Krokodyl

Dawno, dawno temu, mężczyzna poślubił krokodyla; ich dzieci są naszymi przodkami. Ludzie nazywali ją „Babcią Krokodyl” i żyli razem szczęśliwie na lądzie i w wodzie.

Ale pewnego dnia mężczyzna zabił małego krokodyla i go zjadł.

Babcia Krokodyl zapłakała i poskarżyła się ludziom: „Wasz wnuk zjadł mojego wnuka. My, krokodyle, pójdziemy teraz żyć w rzekach i będziemy atakować ludzi, gdy tylko wejdą do wody”.

Wtedy ludzie powiedzieli: „Zrobimy włócznie i zabijemy was, jeśli kiedykolwiek znajdziemy was na lądzie”.

Wtedy to krokodyle i ludzie stali się wrogami.

Hipopotam i Krokodyl

Krokodyl i Hipopotam byli kiedyś wrogami, ale wtedy Krokodyl zaproponował przyjaźń.

„Ty będziesz rządził wodami płynącymi, a ja będę rządził bagnami i sadzawkami” – powiedział Krokodyl. „Ponadto pozwolę ci swobodnie paść się i jeść trawy na moich bagnach i w sadzawkach”.

„A co ja mam zrobić w zamian?” – zapytał Hipopotam.

„Proszę tylko, żebyś wywracał łodzie ludzi, abym mógł zjeść ludzi, którzy wpadną do płynącej wody”.

„Och, podoba mi się ten plan!” – wykrzyknął Hipopotam.

Dlatego Hipopotam zatapia teraz łodzie, zamieniając pasażerów w pożywienie dla swojego przyjaciela, Krokodyla.

Trzy Stworzenia

Na początku istniały trzy stworzenia: Grom, Słoń i Człowiek.

„Strzeż się Człowieka” – powiedział Grom do Słonia. „On jest niebezpieczny”.

Zamierzam uciec przed Człowiekiem do nieba. Chodź ze mną!

„Człowiek jest bardzo mały” – powiedział Słoń, śmiejąc się. „Nie boję się go”.

Kiedy Grom odszedł do nieba, Człowiek się radował. „Grom, którego się bałem, w końcu odszedł!”

Następnie Człowiek zrobił łuk i strzałę, zanurzył strzałę w truciznie i postrzelił Słonia strzałą.

Słoń jęknął. „Zabierz mnie do góry, Gromie!”

„Nie” – powiedział Grom. „Próbowałem cię ostrzec, ale nie słuchałeś”.

Więc Słoń umarł, a Człowiek rządził ziemią.

Baran i jego matka

Pewnego razu żył baran o złym usposobieniu. Ilekroć się rozzłościł, podpalał domy i powalał drzewa.

„Uspokój się, synu!” – krzyczała jego matka.

Lecz baran ją ignorował.

Ludzie poskarżyli się Królowi, a on wysłał barana i owcę w busz, ale to było jeszcze gorsze: tam rozzłoszczony baran spalił całe pola i lasy.

Ludzie ponownie poskarżyli się Królowi, więc wysłał on zarówno barana, jak i owcę w niebo: baran stał się błyskawicą, a owca grzmotem.

Grzmot wciąż mówi synowi Błyskawicy, aby się dobrze zachowywał; on wciąż nie słucha.