Zemsta Ryśia
Ryś zgromadził wszystkie zwierzęta, które nienawidziły Małpy za sztuczki, jakie im płatała. “Idźcie i ogłoście, że nie żyję” – powiedziała im – “i że organizujecie mój pogrzeb. Upewnijcie się, że zaprosicie Małpę na stypę pogrzebową.”
Przed przybyciem gości na pogrzeb Ryś położył się i udawał martwego.
Wszystkie zwierzęta tańczyły taniec pogrzebowy wokół jego ciała, w tym Małpa.
Ryś nie żyje, nie żyje, nie żyje… – śpiewały, tańcząc.
Wtedy Ryś zerwał się, sięgając po Małpę.
Ale Małpa zdążyła już wskoczyć wysoko na drzewo.
Od tamtej pory Małpy żyją na drzewach.
Ptasi konkurs postny
„Zobaczmy, kto najdłużej wytrzyma bez jedzenia!” – powiedział Turako do Kukala.
„Przyjmuję twoje wyzwanie!” – odparł Kukal. „Obiecuję nie jeść, jeśli ty obiecasz nie jeść. Zobaczymy, kto przeżyje najdłużej!”
Kukal nie jadł i stawał się coraz chudszy i chudszy, słabszy i słabszy.
Turako udawał, że nie je, ale potajemnie chodził jeść każdej nocy. Nie stawał się chudy. Nie stawał się słaby.
Minęło siedem dni.
Kukal umarł!
„Kto zabił Kukala?” – zapytały inne ptaki.
„To jego własna wina” – zaskrzeczał Turako. „Nie jadł, schudł, osłabł, umarł.”
Słoń i Kogut
„Kogucie, wyzywam cię na konkurs jedzenia!” – powiedział Słoń.
Kogut się zgodził.
Słoń jadł i jadł; potem zasnął. Kiedy się obudził, zobaczył, że Kogut wciąż je.
Słoń zjadł jeszcze trochę; potem znowu zasnął. Kiedy się obudził, nie mógł w to uwierzyć: Kogut wciąż jadł!
Słoń jadł, spał, a kiedy się obudził, Kogut siedział na jego grzbiecie, dziobiąc go.
„Co robisz?!” – krzyknął Słoń.
„Po prostu szukam w twoich szczecinach owadów do jedzenia” – powiedział Kogut.
Przerażony apetytem Koguta, Słoń uciekł i nadal się boi, gdy słyszy pianie Koguta.
Słoń i Koza
„Słoniu, wyzywam cię na zawody w jedzeniu” – powiedziała Koza.
Słoń roześmiał się. „Jestem o wiele większy od ciebie!” – powiedział. „Wiem, że wygram.”
Zawody się rozpoczęły.
Słoń jadł i jadł: trawę, patyki, chwasty, wszystko, co widział.
Koza w tym czasie zjadła trochę trawy, ale niewiele, a potem położyła się na skale, przeżuwając.
„Co tam jesz?” – zapytał Słoń.
„Jem ten kamień” – powiedziała Koza. „Po zjedzeniu kamienia zjem ciebie.” Następnie Koza spojrzała na Słonia głodnym wzrokiem.
Słoń uciekł, przerażony.
Słoń do dziś boi się Kozy.
Słoń i Żółw
„Jesteś bardzo niski” – powiedział Słoń do Żółwia.
„Prawda” – odparł Żółw. „Ale potrafię cię przeskoczyć! Przyjdź tu jutro, a ci to pokażę”.
W nocy Żółw wykopał dwa dołki; ukrył w jednym z nich swojego brata.
Następnego dnia przyszedł Słoń.
„Stań tutaj” – powiedział Żółw, ustawiając go między dołkami.
„Teraz zamknij oczy!”
Żółw schował się, podczas gdy jego brat się wyłonił. „Otwórz oczy! Przeskoczyłem” – powiedział.
Słoń był zdumiony.
„Zrobię to jeszcze raz” – powiedział brat Żółwia. „Zamknij oczy!”
Następnie schował się, a wyłonił się Żółw. „Patrz! Przeskoczyłem z powrotem!”
„Naprawdę potrafisz skakać” – przyznał Słoń.
Żółw uśmiechnął się.