Dowcip i Mądrość: Ludowe Opowieści o Sprytnych Ucieczkach i Sprawiedliwości

Małpa i Lampart

Małpa i Lampart byli kiedyś przyjaciółmi i dzielili się jedzeniem.

Pewnego dnia jednak Małpa złowiła ryby i zjadła je wszystkie; nie podzieliła się z przyjacielem.

Lampart zobaczył ości ryb. “Gdzie moja część?” zapytał.

“Przepraszam,” powiedziała Małpa. “Sam zjadłem wszystkie ryby.”

Lampart był wściekły. “W takim razie cię zjem!” warknął, chwytając Małpę w łapy.

“Nie zapomnij odmówić modlitwy przed jedzeniem”, przypomniała mu Małpa, a kiedy Lampart złożył łapy, aby podziękować Bogu, Małpa uciekła na drzewa.

Od tamtej pory małpy żyją na drzewach.

Szakal i Kogut

„W końcu!” – zawołał Szakal, chwytając Koguta. „Umieram z głodu!”

Zanim jednak zdążył odgryźć Kogutowi głowę, Kogut wrzasnął: „Musisz się najpierw pomodlić, Szakalu! Pomódl się przed zjedzeniem mnie!”

Tak robi biały człowiek.”

„Co masz na myśli?” – zapytał Szakal. „Jak modli się biały człowiek?”

„Składa ręce do modlitwy” – wyjaśnił Kogut.

Więc Szakal złożył łapy, puszczając Koguta.

„I zamyka oczy” – dodał Kogut.

Kiedy Szakal zamknął oczy, Kogut wzbił się bezpiecznie na wierzchołek drzewa.

„No cóż” – mruknął do siebie Szakal – „to mam za modlenie się jak biały człowiek.”

Myśliwy i Lampart

Pewien myśliwy zobaczył Lamparta w pułapce.

'Pomocy!' – krzyknął Lampart.

Myśliwy uwolnił Lamparta.

Wtedy Lampart warknął: 'Jestem głodny! Daj mi swojego psa.'

Przerażony, dał Lampartowi swojego psa.

Lampart zjadł psa. 'Wciąż jestem głodny!'

Myśliwy dał Lampartowi swój ładownicę.

Lampart zjadł ładownicę. 'Wciąż jestem głodny!' – powiedział.

'Teraz zjem ciebie.'

'Pomocy!' – krzyknął myśliwy.

Przyleciał Królik. 'O co się kłócicie?' – zapytał.

'Znalazłem Lamparta w pułapce…' – zaczął myśliwy.

'Nie mów mi,' – przerwał Królik. 'Pokaż mi!'

Lampart wrócił do pułapki.

Wtedy Królik powiedział myśliwemu: 'Tym razem: zastrzel go.'

Lwica i pisklęta strusia

Lwica ukradła pisklęta Strusia. “To są moje dzieci,” upierała się.

Struś zwołał zwierzęta na zgromadzenie. “Lwica ukradła moje dzieci!” powiedział Struś. “Żądam sprawiedliwości!”

Zwierzęta bały się Lwicy, więc nic nie powiedziały.

Tylko Mangusta zabrał głos. “Futro nie może spłodzić piór! Pisklęta należą do Strusia. To jest sprawiedliwość!”

Lwica ryknęła ze złości, a Mangusta zniknął w mrowisku.

Lwica drapała ziemię pazurami; potem czekała, aż Mangusta wyjdzie.

Nie wiedziała, że Mangusta wykopał dziurę na drugą stronę.

Lwica czekała tam, aż umarła z głodu.

W międzyczasie Struś szczęśliwie zabrał pisklęta z powrotem do domu.

Goryl i Małpa

Wszystkie zwierzęta wyśmiewały Goryla. “Jesteś taki brzydki!” krzyczały, śmiejąc się. “Twarz-Złamana! Twarz-Złamana!”

To rozwścieczyło Goryla, więc poszedł do Małpy i zapytał: “Powiedz mi, przyjacielu: czy moja twarz jest naprawdę tak zniekształcona, jak mówią?”

Małpa bała się odpowiedzieć. “Niech pójdę po owoce,” powiedziała, “a potem możemy porozmawiać.” Małpa szybko wspięła się na drzewo tamaryndowca i z samej góry krzyknęła do Goryla: “Spójrz tutaj!”

Goryl spojrzał w górę.

Małpa zaśmiała się i powiedziała: “To prawda, Twarzy-Złamana, to prawda, to prawda.”

Następnie Małpa uciekła przez korony drzew, zostawiając

Goryla samego.