Wódz miał piękną córkę. Miała wielu wielbicieli. W nocy odwiedzał ją młody mężczyzna, ale nie wiedziała, kim on jest. Martwiła się tym i postanowiła go odkryć. Położyła czerwoną farbę w pobliżu swojego łóżka. Kiedy wczołgał się na jej łóżko, włożyła rękę w farbę. Kiedy się objęli, zostawiła czerwone ślady na jego plecach.
Następnego dnia powiedziała ojcu, aby zaprosił wszystkich młodych mężczyzn na taniec przed jego namiotem. Wszyscy przybyli, a cała wioska zebrała się, aby ich zobaczyć. Obserwowała wszystkich przybyłych, szukając czerwonych znaków, które zrobiła. Kiedy się odwróciła, zauważyła jednego z psów ojca z czerwonymi znakami na grzbiecie. To sprawiło, że była tak nieszczęśliwa, że poszła prosto do swojego namiotu. To przerwało taniec.
Następnego dnia poszła do lasu w pobliżu obozu, prowadząc psa na smyczy. Uderzyła go. W końcu się uwolnił. Była bardzo nieszczęśliwa, a kilka miesięcy później urodziła siedem szczeniąt. Kazała matce je zabić, ale matka była dla nich życzliwa i zrobiła dla nich małą kryjówkę. Zaczęły rosnąć i czasami w nocy przychodził do nich stary pies. Po pewnym czasie kobieta zaczęła się nimi interesować i czasami się z nimi bawiła. Kiedy były wystarczająco duże, żeby biegać, przyszedł stary pies i zabrał je.
Kiedy kobieta poszła ich zobaczyć rano, zniknęli. Zobaczyła ślady dużego psa i kilka małych i podążała za nimi z daleka. Była smutna i płakała. Wróciła do matki i powiedziała: 'Matko, zrób mi siedem par mokasynów. Zamierzam podążać za małymi, szukając ich'.
Jej matka zrobiła siedem par mokasynów, a kobieta wyruszyła, śledząc ich przez całą drogę. W końcu, w oddali, zobaczyła namiot. Najmłodszy z nich podszedł do niej i powiedział: 'Mamo, tata chce, żebyś wróciła. Wracamy do domu. Nie możesz przyjść.'
Ona powiedziała: 'Nie! Gdziekolwiek wy pójdziecie, ja pójdę'. Wzięła malucha i zaniosła go do namiotu. Weszła i zobaczyła młodego mężczyznę, który nie zwracał na nią uwagi. Dał jej trochę mięsa i napoju, które nie ubywało, bez względu na to, ile zjadła. Przywiązała małego szczeniaka do paska sznurkiem. Następnego ranka została sama, a namiot zniknął. Podążyła śladami i znowu na nich natknęła. Cztery razy zdarzyło się to w ten sam sposób. Ale za czwartym razem ślady się skończyły.
Spojrzała w górę, w niebo. Tam zobaczyła swoje siedem szczeniąt. Stały się one siedmioma gwiazdami, Plejadami.