Pewna grupa Indian wyruszyła przez las w kierunku terenu łowieckiego, który znali od dawna. Podróżowali kilka dni przez bardzo dziki kraj, poruszając się powoli i obozując po drodze. W końcu dotarli do Pięknego Jeziora szarych skał i wielkich drzew leśnych. W wodach roiły się ryby, a jelenie schodziły z wzgórz, aby się napić. Na wzgórzach i w dolinach rosły ogromne buki i kasztanowce, gdzie żyły wiewiórki i niedźwiedzie.
Przywódcą grupy był Ślady na Wodzie, który zatrzymał ją na brzegu jeziora, aby podziękować Wielkiemu Duchowi za bezpieczne dotarcie na tereny łowieckie. 'Tutaj zbudujemy nasze szałasy na zimę i niech Wielki Duch ześle nam obfitość zwierzyny, zdrowie i pokój.'
Jesień minęła. Chatki zostały zbudowane, a polowanie szło dobrze. Dzieci zaczęły tańczyć, aby się zabawić. Robiło im się samotno, nie miały nic do roboty, więc poszły w ciche miejsce nad jeziorem, aby potańczyć. Robiły to już od dłuższego czasu, kiedy pewnego dnia przyszedł do nich bardzo stary człowiek. Nigdy wcześniej nie widziały nikogo takiego. Był ubrany w białe pióra, a jego białe włosy lśniły jak srebro. Przemówił do nich, mówiąc, że muszą przestać tańczyć, bo spotka ich zło. Dzieci nie zwracały na niego uwagi. Dzień po dniu tańczyły. Raz po raz się pojawiał, powtarzając swoje ostrzeżenie.
Jedno z dzieci zaproponowało ucztę przy następnym spotkaniu tanecznym. Kiedy wrócili do domu, wszystkie poprosiły rodziców o jedzenie. 'Zmarnujecie i zepsujecie dobre jedzenie', powiedział jeden. 'Możecie jeść w domu, jak należy', powiedział inny. Więc nic nie dostały. Ale spotkały się ponownie i tańczyły tak jak poprzednio. Chciałyby coś zjeść po każdym tańcu. Ich żołądki były puste.
Pewnego dnia, podczas tańca, zauważyli, że powoli unoszą się w powietrze. Ich głowy były lekkie z głodu. Nie wiedzieli, jak do tego doszło. Jeden z nich powiedział: 'Nie oglądajcie się za siebie, bo dzieje się coś dziwnego'. Pewna kobieta, która ich zobaczyła, wołała ich z powrotem, ale bez skutku, ponieważ nadal powoli unosili się nad ziemią. Pobiegła do obozu i wszyscy wybiegli z wszelkiego rodzaju jedzeniem. Ale dzieci nie wróciły, mimo że ich rodzice płakali za nimi.
Ten, który spojrzał wstecz, stał się spadającą gwiazdą. Pozostali dotarli do nieba. Są to Plejady. Każda spadająca gwiazda przywodzi na myśl tę historię, ale siedem gwiazd świeci nad tańczącym kręgiem dzieci.