W tamtych czasach nie było światła dziennego, słońca, księżyca ani gwiazd. Kruk poszedł do wioski i zapytał ludzi, czy coś widzą. Odpowiedzieli: 'Nie, ale jeden człowiek ma światło dzienne, które trzyma w skrzyni w swoim domu. Kiedy zdejmuje pokrywę, w jego domu jest jasne światło'. Ludzie nie mogli dużo pracować, ponieważ ciągle była noc. Kruk dowiedział się, gdzie mieszka Człowiek-Światło i poszedł do jego domu. Człowiek ten miał również kontrolę nad słońcem, księżycem i gwiazdami. Kruk wszedł do domu i znowu wyszedł. Zaplanował, co zrobić, aby zdobyć światło dzienne dla siebie i dla ludzi.
Daylight-Man miał wielu niewolników i córkę, która była kobietą od trzech lat. Jednak nadal przechodziła ceremonie, które dziewczęta przechodzą w okresie dojrzewania. Mieszkała osobno w rogu domu, w swoim własnym pokoju i była pilnie obserwowana. Codziennie piła z białego wiadra i zawsze badała wodę przed wypiciem, aby sprawdzić, czy coś w niej jest.
Niewolnicy zawsze przynosili jej wodę. Kruk zamienił się w liść cedru w wiadrze z wodą, które przynosił niewolnik. Dziewczyna zauważyła to przed wypiciem i wyrzuciła. Kruk ponownie przyjął swoją naturalną postać. Następnego dnia zamienił się w bardzo mały liść cedru i ukrył się w wodzie. Dziewczyna zajrzała do wody i, nie widząc nic, wypiła ją całą i w ten sposób połknęła Kruka.
W następnym miesiącu nie miała miesiączki. Po trzech miesiącach zaczęła puchnąć. Jej matka zauważyła to i zapytała ją, czy nadal nie ma miesiączki. Powiedziała, że nie miała miesiączki od trzech miesięcy. Jej matka powiedziała: 'Jesteś w ciąży; byłaś z mężczyzną'. Jej rodzice ją przesłuchiwali, ale zaprzeczyła, że była z nią mężczyzna. Nie widzieli, jak mogła zajść w ciążę, ponieważ była tak pilnie obserwowana. Po dziewięciu miesiącach urodziła syna.
Rodzice powiedzieli, że wychowają chłopca i uznają go za swojego wnuka, nawet jeśli nie ma ojca. Powiedzieli, że jeśli powie, kto jest ojcem dziecka, zgodzą się, aby poślubił ich córkę. Będą dobrze traktować swojego zięcia i wszystko będzie dobrze. Ale ona nadal twierdziła, że nie widziała żadnego mężczyzny.
Chłopiec rósł bardzo szybko i wkrótce potrafił chodzić i mówić. Jego dziadek bardzo go kochał. Pewnego dnia bardzo płakał i chciał, żeby pozwolono mu bawić się księżycem. Jego dziadek rozkazał zabrać księżyc i dać mu go. Chłopiec był zadowolony i bawił się księżycem, aż się zmęczył. Potem powiesili go z powrotem. Po pewnym czasie znudził mu się księżyc i bardzo płakał, mówiąc, że chce słońce. Dostał je i bawił się nim, aż się zmęczył; potem oddał je, a ludzie powiesili je z powrotem. Po pewnym czasie znudziło mu się słońce i zawołał o Wielki Wóz. Pozwalali mu bawić się tymi rzeczami, kiedy tylko chciał. Po długim czasie, kiedy poczuł się silny, zapłakał za światłem dziennym.
Jego dziadek bał się mu go dać, ponieważ dawało ono tak dużo światła. Ponadto, ilekroć było podnoszone, słońce, księżyc, gwiazdy i wszystko działało z nim w zgodzie. To było ich naczelne bóstwo. W końcu jednak chłopcu pozwolono bawić się światłem dziennym. Ale jego dziadek był niespokojny, gdy to robił. Kiedy chłopiec podnosił światło dzienne, pojawiało się dużo światła, a im wyżej je trzymał, tym jaśniejsze stawało się światło dzienne. W chwilach, gdy chłopiec trzymał światło dzienne wysoko, starzec mówił: 'Eh, eh!', jakby był zraniony lub niezwykle zaniepokojony. Chłopiec balansował światłem dziennym na rękach, aby przyzwyczaić się do jego noszenia.
W końcu poczuł się na tyle silny, aby dokonać czynu, którego zamierzał dokonać. Wziął po dwie zabawki do każdej ręki i utrzymał je w równowadze. Czuł, że z łatwością może je unieść. Następnie, w momencie, gdy ludzie nie patrzyli, wyleciał z otworu dymnego wraz z nimi. Odrzucił światło dzienne, mówiąc: 'Od teraz będzie światło dzienne, a ludzie będą mogli widzieć, pracować i podróżować. Po świcie wzejdzie słońce, a kiedy zajdzie, nadejdzie noc. Ludzie wtedy odpoczną i zasną, ponieważ nie będzie łatwo pracować i podróżować. Wtedy Wielki Wóz i księżyc wyjdą i dadzą światło. Te rzeczy nigdy więcej nie będą należeć do jednego człowieka ani nie będą zamknięte w jednym miejscu. Będą dla wszystkich ludzi'.
Rzucił światło dzienne na północ, słońce na wschód, księżyc na zachód, a Wielki Wóz na południe. Od tego czasu ludzie i zwierzyna budzą się wraz ze światłem dziennym i idą spać z nastaniem nocy.